Sylwia Gliwa w ostatnich latach szokowała ludzi swoimi ekranowymi personami i osobistymi wyborami. Aktorka, która przez lata grała Monikę w „Na Wspólnej”, teraz pokazuje inną stronę siebie jako kobiety, która pogodziła się z nieprzewidzianymi zmianami i na nowo zdefiniowała znaczenie macierzyństwa.

Rozstała się z ojcem swojego syna, Marcinem Biernackim, a ich 13-letni syn Aleksander zamieszkał z ojcem. Chociaż dla wielu kobiet taka sytuacja jest niemal nie do pomyślenia, Gliwa spokojnie — choć nie od razu — zaakceptowała tę decyzję. Mówiąc o swoich uczuciach, przypomniała sobie czasy, kiedy czuła wielki żal. Ponieważ społeczeństwo nadal uważa, że matka powinna być „główną” opiekunką dziecka, czuła, że zawodzi jako matka, nie spełniając oczekiwań społecznych.
Sylwia Gliwa – Życie Prywatne i Zawodowe
Kategoria | Informacja |
---|---|
Imię i nazwisko | Sylwia Gliwa |
Data urodzenia | 7 maja 1978 |
Miejsce urodzenia | Tarnowskie Góry, Polska |
Zawód | Aktorka teatralna i telewizyjna |
Najbardziej znana z | Serial „Na Wspólnej” jako Monika |
Byli partnerzy | Borys Szyc, Marcin Biernacki (mąż, ojciec dziecka), Bogumił Zięba |
Dzieci | Syn Aleksander |
Oficjalna |
Z niezwykłą szczerością przyznała, że szukała pomocy psychologicznej, aby poradzić sobie z nową sytuacją. Dziś zamiast skupiać się na ilości kontaktów z synem, opowiada o ich jakości w zaskakująco opanowany i dojrzały sposób. Według niej ich związek opiera się na spontanicznych spotkaniach, okazjonalnie w weekendy, ale zawsze z autentyczną obecnością. Ta strategia, oprócz tego, że jest współczesna, jest szczególnie istotna dla dużej liczby rodziców w dysfunkcyjnych rodzinach.
Ciekawe jest to, że chociaż Gliwa nie dystansuje się od swoich byłych partnerów, nie tworzy też na ich temat mitu. Jej namiętny i szeroko komentowany związek z Borysem Szycem zakończył się lata temu, ale wywarł trwałe wrażenie na widzach. Późniejsze związki również nie przetrwały, jak na przykład ten z Bogumiłem Ziębą, prezesem firmy informatycznej. Chociaż Gliwa jest teraz samotna, każda z tych opowieści pomogła jej dojść do punktu, w którym czuje się emocjonalnie bezpieczna.
Aktorka postanawia mówić prawdę, zamiast trwać w romantycznych złudzeniach. W wywiadach dla mediów przyznaje, że nie pasuje do stereotypowej definicji matki — nie piecze ciast ani nie odwozi syna do szkoły każdego dnia. Czuje jednak, że oferuje mu coś o wiele bardziej wartościowego: autonomię, pewność siebie i pomoc w tworzeniu własnej tożsamości. „Dzieci nie są naszą własnością” — oświadczyła kiedyś. Mogą podejmować własne decyzje. Mam obowiązek to uszanować.
Gliwa brzmi jak powiew świeżego powietrza pośród medialnych narracji, w których gwiazdy budują idealną rodzinę. Jej historia służy jako przypomnienie, że życie pisze własne scenariusze, które często są nieprzewidywalne, bolesne i niesamowicie prawdziwe. Tysiące kobiet, które czują się źle z powodu tego, że nie spełniają nieosiągalnych ideałów bycia „idealną matką”, mogą utożsamić się z jej doświadczeniami.
Gliwa przez lata systematycznie rozwijała swój kompas emocjonalny. Nie poświęciła miłości ani związku swojego syna, rezygnując z codziennej opieki nad nim. Zamiast tego, oparła ją na idei świadomego rodzicielstwa, które jest pozbawione oczekiwań i presji. Jej uwagi zachęciły wiele kobiet do zaufania własnemu osądowi i odważniejszego wyznaczania granic, nawet jeśli nie są zgodne z normami społecznymi.
Co więcej, często łączy swoje życie osobiste z szerszymi trendami społecznymi. Role rodzicielskie są redefiniowane przez szereg czynników, w tym rosnącą liczbę rozwodów, zmiany w strukturze rodziny i rosnące znaczenie opieki naprzemiennej. Oprócz odzwierciedlania tych zmian, Gliwa aktywnie przyczynia się do rozmowy na temat tego, co oznacza bycie nowoczesną kobietą — taką, która jest samodzielna, świadoma i współczująca.
Ze śledzenia jej podróży wynika, że pomimo wielu rozłamów i transformacji, aktorka osiągnęła coś, czego wiele osób nie może osiągnąć: spójność między słowami a czynami. W świecie, w którym łatwo jest ugrzęznąć w oczekiwaniach innych ludzi, jej postawa jest szczególnie cenna. Szczególnie istotne jest to, że Gliwa podąża własną ścieżką z godnością.
Czy nadal będzie przez nią odnajdywana? Być może. Jednak nie wydaje się to być jej priorytetem w tej chwili. Sylwia Gliwa jest bardziej niż kiedykolwiek świadoma swojego rozwoju, relacji z synem i ról, które wybiera. Wiele kobiet chciałoby móc żyć odważnie, uczciwie i z oczywistym spokojem.